Potężny odzew Polaków na apel kardynała. Zebrano 5,5 miliona dla Ukrainy
Kiedy termometry w Kijowie wskazały minus 10 stopni Celsjusza, a rosyjskie rakiety zniszczyły infrastrukturę energetyczną, wydawało się, że stolica Ukrainy pogrąży się w ciemności i chłodzie. Jednak solidarność ludzka okazała się silniejsza od zimowej aury i wojennego terroru. Mieszkańcy Małopolski w spektakularny sposób odpowiedzieli na dramatyczne wezwanie o pomoc. Zaledwie w kilka dni na konta krakowskiej Caritas wpłynęła astronomiczna kwota blisko 6 milionów złotych. Za te pieniądze zakupiono sprzęt, który w tej chwili ratuje życie tysiącom ludzi za naszą wschodnią granicą.
Dramatyczny SMS o świcie. „Walka o życie, ciepło i światło trwa”
Wszystko zaczęło się od wiadomości, którą 24 stycznia 2026 roku otrzymał metropolita krakowski, kardynał Grzegorz Ryś. Nadawcą był arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Treść była krótka, ale wstrząsająca: „Przeżyliśmy kolejną piekielną noc. W Kijowie jest -10 stopni. Najbardziej ucierpiał nasz Lewy Brzeg… Walka o życie, ciepło i światło trwa”.
Te słowa stały się impulsem do natychmiastowego działania. Kardynał Ryś nie zwlekał ani chwili. Zwrócił się do wiernych Archidiecezji Krakowskiej z jasnym przekazem: „Nie możemy pozostać obojętni”. Decyzja była błyskawiczna – cała taca (składka) zebrana we wszystkich kościołach diecezji w niedzielę 1 lutego miała zostać przeznaczona na ratowanie mieszkańców Kijowa przed zamarznięciem.
5 740 000 złotych. Rekordowa hojność w czasach kryzysu
Wynik zbiórki przeszedł najśmielsze oczekiwania organizatorów. Wierni oraz ludzie dobrej woli, którzy wpłacali datki bezpośrednio na konto Caritas, zgromadzili łącznie 5 740 000 złotych. To kwota, która pokazuje, że mimo upływu lat od wybuchu wojny, polska wrażliwość na krzywdę sąsiadów nie stępiała.
Kuria Metropolitalna w Krakowie opublikowała w niedzielę, 8 lutego, specjalny komunikat, w którym podziękowała darczyńcom. „Gorąco dziękujemy za przekazany dar serca i solidarność z cierpiącymi z powodu zniszczeń wojennych mieszkańcami Kijowa i okolic” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu, które jest odczytywane we wszystkich parafiach archidiecezji.
Konwój życia. Co dokładnie kupiono za zebrane pieniądze?
Pieniądze nie leżą na koncie – natychmiast zamieniane są na sprzęt, który jest na wagę złota w pozbawionym prądu mieście. Caritas Archidiecezji Krakowskiej działa w trybie awaryjnym, realizując zakupy i transporty na bieżąco.
Do tej pory udało się sfinansować i dostarczyć na Ukrainę imponującą ilość sprzętu:
- 31 generatorów prądu dużej mocy: To urządzenia zdolne zasilić szpitale, szkoły czy duże punkty zbiorowego żywienia.
- 172 agregaty o średniej mocy: Idealne do podtrzymania funkcjonowania mniejszych placówek i domów.
- 900 nagrzewnic: Urządzenia te są kluczowe, by ogrzać wychłodzone mieszkania i schrony.
- 200 stacji ładowania: Pozwalają one mieszkańcom naładować telefony i latarki, co jest niezbędne do komunikacji i przetrwania nocy.
- Kilkanaście ton żywności i artykuły przemysłowe.
„Punkty Niezłomności” – oazy ciepła w środku zimy
Zakupiony sprzęt trafia w konkretne miejsca – do tak zwanych „Punktów Niezłomności”. Są to specjalnie przygotowane lokalizacje, organizowane przy kijowskich parafiach (zarówno rzymskokatolickich, jak i greckokatolickich), gdzie mieszkańcy mogą przyjść, by się ogrzać, zjeść ciepły posiłek, naładować telefon i spędzić bezpiecznie czas, gdy w ich blokach nie ma prądu i ogrzewania. Dzięki hojności Polaków, punkty te są teraz wyposażone w niezależne źródła energii i ciepła.
Kuria zapowiada, że to nie koniec pomocy. W najbliższych dniach planowane są kolejne transporty, wypełnione sprzętem zamówionym bezpośrednio przez stronę ukraińską.
Prawne aspekty zbiórek kościelnych. Czy fiskus to kontroluje?
Warto przy tej okazji wyjaśnić, jak w świetle polskiego prawa wyglądają zbiórki przeprowadzane przez Kościół. Wiele osób zastanawia się, czy takie akcje podlegają opodatkowaniu lub zgłoszeniom państwowym.
Zbiórki przeprowadzane na terenie kościołów i kaplic (tzw. zbiórki na tacę lub do puszek w obrębie terenu kościelnego) na cele religijne lub charytatywno-opiekuńcze nie podlegają rygorom Ustawy o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych (nie wymagają zgłoszenia na portalu zbiórek publicznych MSWiA). Wynika to z autonomii Kościoła gwarantowanej Konkordatem oraz ustawą o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego.
Jednakże, środki te muszą być wydatkowane zgodnie z celem zbiórki. Caritas, jako organizacja charytatywna Kościoła, prowadzi pełną księgowość i transparentnie rozlicza się z darowizn. Każda złotówka przekazana przelewem czy wrzucona do puszki musi znaleźć odzwierciedlenie w dokumentacji finansowej, a zakup sprzętu (agregatów, żywności) jest dokumentowany fakturami, co jest kluczowe np. przy odprawach celnych towarów humanitarnych wyjeżdżających na Ukrainę (procedura uproszczona dla pomocy humanitarnej).

W Krakowie w Pigułce pracuje na stanowisku redaktora. Zajmuje się tematami miejskimi. Lubi poznawać nowych ludzi i nowe miejsca.
