Prokuratura stawia zarzuty Robertowi Bąkiewiczowi. Zarzuty po manifestacji w stolicy
Prokuratura Regionalna w Warszawie postawiła Robertowi Bąkiewiczowi trzy zarzuty w związku z jego wystąpieniem podczas październikowego wiecu na Placu Zamkowym. Śledczy uznali, że publiczne wypowiedzi mogły naruszyć przepisy prawa karnego i przekroczyć granice dopuszczalnej debaty politycznej.

Fot. Shutterstock
Zarzuty po wiecu na Placu Zamkowym. Prokuratura oskarża Roberta Bąkiewicza
Prokuratura Regionalna w Warszawie przedstawiła Robertowi Bąkiewiczowi trzy zarzuty związane z jego wystąpieniem podczas październikowego wiecu na Placu Zamkowym w Warszawie. Zgromadzenie było poświęcone sprzeciwowi wobec unijnego paktu migracyjnego. Śledczy uznali, że treść publicznych wypowiedzi przekroczyła granice dopuszczalnej debaty politycznej.
Zarzut dotyczący nawoływania do przemocy
Najpoważniejszy z zarzutów dotyczy publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni pozbawienia życia wobec premiera Donalda Tuska oraz osób z nim współpracujących. Prokuratura wskazuje, że użyta podczas wystąpienia metaforyka, w tym sformułowania odnoszące się do „wyrywania chwastów” oraz „użycia napalmu”, miała charakter jednoznacznie przemocowy i mogła być odbierana jako zachęta do działań zagrażających życiu oraz bezpieczeństwu konstytucyjnych organów państwa.
Według śledczych tego rodzaju wypowiedzi, wygłaszane publicznie podczas zgromadzenia, mogą stanowić naruszenie przepisów kodeksu karnego dotyczących nawoływania do popełnienia przestępstwa.
Znieważenie premiera i mowa nienawiści
Drugi zarzut odnosi się do publicznego znieważenia Prezesa Rady Ministrów. Prokuratura uznała, że używane wobec premiera określenia miały charakter poniżający i mogły prowadzić do podważenia autorytetu oraz zaufania niezbędnego do sprawowania funkcji publicznej.
Trzeci zarzut dotyczy szerzenia nienawiści na tle różnic narodowościowych i etnicznych. Zdaniem śledczych część wypowiedzi miała na celu wzbudzanie wrogości wobec imigrantów oraz osób określonej narodowości, co w świetle obowiązujących przepisów stanowi czyn zabroniony.
Stanowisko Roberta Bąkiewicza
Robert Bąkiewicz nie przyznał się do przedstawionych zarzutów. Podczas przesłuchania skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień, ograniczając się do krótkiego oświadczenia. Prokuratura nie zastosowała wobec niego środków zapobiegawczych.
Sprawa ma związek z wydarzeniami z października ubiegłego roku, kiedy podczas wiecu na Placu Zamkowym polityk występował publicznie, a część uczestników zgromadzenia posługiwała się symboliką o wyraźnie konfrontacyjnym charakterze.
Możliwe konsekwencje
W przypadku skierowania aktu oskarżenia do sądu i uznania winy, Robertowi Bąkiewiczowi może grozić kara do trzech lat pozbawienia wolności. Postępowanie pozostaje w toku, a prokuratura zapowiada dalszą analizę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.
Artykuł został przygotowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz rzetelnych źródeł branżowych. Akty prawne omawiane w tekście:
- Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny:
- Art. 255 § 2 – publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni (podstawa najpoważniejszego zarzutu).
- Art. 256 § 1 – publiczne propagowanie nazizmu, faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego oraz nawoływanie do nienawiści na tle różnic m.in. narodowościowych i etnicznych.
- Art. 226 § 3 – znieważenie lub poniżenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej.
Inne źródła: tvn24.pl

Specjalista od tematów społecznych i lekkich tematów ekonomicznych. Lubi dobrą kuchnię, kulturę i sztukę.