Mieszkańcy kraju przerażeni. „Jeśli Odessa upadnie, będziemy następni”
Obecnie rosyjskie wojska koncentrują się w pobliżu Donbasu, ale celem może być także stworzenie korytarza do Odessy. Tego właśnie obawiają się mołdawscy politycy. Boją się, że gdyby Odessa się nie obroniła, ich kraj mógłby być następny.
– Musimy zmierzyć się z rzeczywistością, że jeśli sprawy przybiorą gorszy obrót i Odessa wpadnie w ręce Rosjan, to sytuacja stanie się niezwykle niebezpieczna dla Mołdawii – powiedział wiceprzewodniczący parlamentu Mołdawii Mihai Popsoi w rozmowie z Euobserver. Także i Galia Sajin, mołdawska posłanka i członkini komisji spraw zagranicznych parlamentu, stwierdziła, że „nie można wykluczyć, że Mołdawia będzie kolejnym celem Putina”.
Podobne obawy wyrażali politycy na całym świecie, którzy uważnie obserwują konflikt. W samym rejonie separatystycznego mołdawskiego Naddniestrza już znajduje się 1500 rosyjskich żołnierzy, którzy w każdej chwili mogą zająć teren.

W Krakowie w Pigułce właściwie od początku stworzenia redakcji. Michał jest redaktorem zajmującym się tematami ogólnymi i ciekawostkami, nierzadko zahaczając o Kraków.
