Straż Miejska i urzędnicy zapukają do drzwi. Kary w Krakowie sięgają 5000 zł
Luty 2026 roku przynosi wzmożoną aktywność służb kontrolnych na terenie całego Krakowa. Pracownicy Urzędu Miasta w asyście Straży Miejskiej rozpoczęli szeroko zakrojoną akcję weryfikacji tego, w jaki sposób ogrzewane są lokale mieszkalne oraz czy właściciele nieruchomości dopełnili wszystkich formalności wynikających z aktualnych przepisów środowiskowych. Choć większość krakowian kojarzy kontrole głównie z domami jednorodzinnymi, urzędnicy coraz częściej zaglądają także do kamienic i bloków, gdzie wciąż mogą znajdować się nielegalne źródła ciepła.
Wielu mieszkańców zastanawia się, czy mają obowiązek wpuścić kontrolerów do środka i jakie realne konsekwencje grożą za odmowę współpracy. Przepisy w tym zakresie są jednoznaczne, a taryfikator kar nie pozostawia złudzeń – lekceważenie nowych standardów emisyjnych może stać się bardzo kosztownym błędem, który drastycznie obciąży domowy budżet w samym środku sezonu grzewczego. Jak zatem przebiega taka wizyta i na co funkcjonariusze zwracają szczególną uwagę?
Kontrole ogrzewania w Krakowie. Co sprawdzają służby?
Głównym celem trwających działań jest weryfikacja przestrzegania uchwały antysmogowej, która dla Krakowa jest wyjątkowo restrykcyjna. Kontrolerzy sprawdzają przede wszystkim, czy w lokalu nie dochodzi do spalania paliw stałych, takich jak węgiel czy drewno, co w granicach miasta jest surowo zabronione. W przypadku stwierdzenia obecności pieca kaflowego lub kominka, który nie został trwale wyłączony z eksploatacji, właściciel musi liczyć się z natychmiastowymi konsekwencjami.
Urzędnicy dysponują nowoczesnym sprzętem, w tym kamerami termowizyjnymi oraz dronami, które pozwalają wytypować miejsca, gdzie może dochodzić do łamania prawa. Jeśli z komina wydobywa się gęsty, ciemny dym, jest to niemal pewny sygnał dla patrolu, by podjąć interwencję. Warto pamiętać, że kontrola może objąć także sprawdzenie wilgotności drewna (jeśli mowa o terenach poza samym Krakowem, gdzie jest to dopuszczalne) lub składu popiołu, jeśli zajdzie podejrzenie spalania odpadów.
Czy musisz wpuścić kontrolę do mieszkania?
To jedno z najczęściej pojawiających się pytań. Zgodnie z art. 379 Prawa ochrony środowiska, kontrolujący są uprawnieni do wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a także do wejścia do mieszkań w godzinach od 6:00 do 22:00. Uniemożliwienie lub utrudnienie przeprowadzenia kontroli jest w Polsce przestępstwem, za które grozi nawet kara pozbawienia wolności do lat 3.
W praktyce, jeśli właściciel odmawia otwarcia drzwi, Straż Miejska sporządza odpowiednią dokumentację, która trafia na policję. W skrajnych przypadkach może dojść do wejścia siłowego, choć w krakowskich realiach najczęściej kończy się to wezwaniem do sądu. Urzędnicy podkreślają, że ich celem nie jest nękanie obywateli, ale dbałość o jakość powietrza, którą oddychają wszyscy mieszkańcy stolicy Małopolski.
Wysokie mandaty i sprawy w sądzie
Taryfikator mandatowy za naruszenie przepisów uchwały antysmogowej przewiduje kary od 20 do 500 zł. Jeśli jednak sprawa trafi do sądu, grzywna może wzrosnąć do wspomnianych 5000 zł. W 2026 roku służby zapowiadają politykę „zero tolerancji” dla osób, które mimo wieloletnich programów dotacyjnych i kampanii informacyjnych, nadal korzystają z tzw. „kopciuchów”.
Sytuacja komplikuje się, gdy podczas kontroli okaże się, że w piecu spalane są śmieci – plastikowe butelki, lakierowane drewno czy stare meble. W takim przypadku nie ma mowy o pouczeniu. Strażnicy miejscy regularnie nakładają najwyższe dopuszczalne mandaty, argumentując to bezpośrednim zagrożeniem dla zdrowia sąsiadów i środowiska.
Co to oznacza dla Ciebie? Co musisz wiedzieć o wizytach urzędników?
Dla przeciętnego mieszkańca Krakowa, który korzysta z miejskiej sieci ciepłowniczej lub ogrzewania gazowego, wizyta kontrolna powinna być jedynie formalnością. Warto jednak wiedzieć, jak się zachować, by uniknąć niepotrzebnego stresu i problemów prawnych. Poniżej kluczowe aspekty, na które należy zwrócić uwagę w lutym 2026 roku:
- Sprawdź legitymację: Każdy urzędnik lub funkcjonariusz ma obowiązek wylegitymować się przed rozpoczęciem czynności. Upewnij się, że osoba pukająca do Twoich drzwi posiada stosowne upoważnienie wydane przez Prezydenta Miasta Krakowa.
- Zgłoszenie do CEEB: Kontrolerzy mogą weryfikować, czy dane zawarte w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB) są zgodne ze stanem faktycznym. Jeśli wymieniłeś piec, a nie zgłosiłeś tego do urzędu, możesz otrzymać wezwanie do uzupełnienia dokumentacji.
- Współpraca popłaca: Jeśli w Twoim mieszkaniu znajduje się stary, nieużywany piec kaflowy, który pełni jedynie funkcję dekoracyjną, upewnij się, że jest on trwale odłączony od przewodu kominowego. Jasne wyjaśnienie sytuacji i pokazanie dokumentacji z przeglądu kominiarskiego zazwyczaj kończy sprawę bez mandatu.
- Terminy są kluczowe: Jeśli otrzymałeś zalecenia pokontrolne, potraktuj je priorytetowo. Służby prowadzą rejestr uchybień i wizyty reasumpcyjne (sprawdzające wykonanie nakazów) są standardową procedurą.
Luty to statystycznie miesiąc z najgorszą jakością powietrza w regionie, dlatego natężenie kontroli nie powinno dziwić. Miasto dąży do całkowitego wyeliminowania nielegalnych źródeł emisji, a presja społeczna na egzekwowanie przepisów jest większa niż kiedykolwiek. Dla mieszkańców oznacza to jedno: czas na kompromisy w kwestii ogrzewania definitywnie się skończył.
Czy w Twojej okolicy widać już patrole Straży Miejskiej? A może masz wątpliwości, czy Twoje źródło ciepła spełnia najnowsze normy? Warto sprawdzić te kwestie, zanim usłyszysz dzwonek do drzwi.

W Krakowie w Pigułce właściwie od początku stworzenia redakcji. Michał jest redaktorem zajmującym się tematami ogólnymi i ciekawostkami, nierzadko zahaczając o Kraków.
