Z ostatniej chwili. Kobieta uwięziona 20 metrów nad przepaścią. Spadające głazy utrudniają akcję ratunkową

Niedzielny wieczór w Krakowie mógł zakończyć się tragedią. Popularny teren rekreacyjny, który za dnia przyciąga tłumy spacerowiczów, po zmroku pokazał swoje niebezpieczne oblicze. Na terenie dawnego kamieniołomu na Zakrzówku rozegrała się dramatyczna walka z czasem i grawitacją. Młoda kobieta utknęła na wąskiej półce skalnej, kilkadziesiąt metrów nad taflą wody. Akcję ratownikom utrudniały ciemności, trudny, zalesiony teren oraz kruszące się wapienne skały, które spadały na interweniujących strażaków.

Fot. Kraków w Pigułce

Alarm po godzinie 20:00. Pułapka bez wyjścia

Zgłoszenie, które wpłynęło do krakowskich służb ratunkowych w niedzielę, 8 lutego 2026 roku, tuż po godzinie 20:00, brzmiało groźnie. W rejonie ulicy Wyłom, na terenie Parku Zakrzówek, zauważono osobę potrzebującą pomocy. Kobieta znajdowała się na półce skalnej, około 20 metrów poniżej krawędzi urwiska (co odpowiada wysokości 6-7 piętra bloku mieszkalnego).

Zakrzówek to teren zdradliwy. Wapienne skały, z których zbudowany jest dawny kamieniołom, są kruche i niestabilne, zwłaszcza w okresie zimowym, gdy w szczelinach zamarza i rozmarza woda, powodując erozję (tzw. wietrzenie mrozowe). Kobieta znalazła się w punkcie, z którego nie była w stanie samodzielnie wrócić na górę, a każdy ruch groził upadkiem w przepaść.

Sześć zastępów w akcji. Specjalistyczny sprzęt w użyciu

Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze. Do działań ruszyło łącznie sześć zastępów Państwowej Straży Pożarnej. Wśród nich znalazły się dwie grupy specjalistyczne, bez których przeprowadzenie tej akcji byłoby niemożliwe:

  • Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego (SGRW): Ratownicy wyszkoleni w technikach alpinistycznych, wyposażeni w liny, uprzęże i systemy wyciągowe.
  • Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego (SGRWN): Ich obecność była konieczna do zabezpieczenia terenu od dołu, na wypadek gdyby poszkodowana wpadła do wody, która w tym miejscu ma głębokość nawet kilkudziesięciu metrów.

Walka z „żywą skałą”. Ratownicy ryzykowali życie

Warunki, w jakich przyszło pracować strażakom, były ekstremalnie trudne. Akcja prowadzona była w ciemnościach, przy użyciu sztucznego oświetlenia. Największym zagrożeniem nie była jednak wysokość, lecz stan górotworu. Podczas opuszczania się ratowników na liniach, ze ścian odrywały się luźne fragmenty skał.

Spadające odłamki skalne stanowiły śmiertelne zagrożenie zarówno dla uwięzionej kobiety, jak i dla samych ratowników wiszących na linach. Mimo tych trudności, strażakom udało się dotrzeć do poszkodowanej. Na wiszącej półce skalnej udzielono jej kwalifikowanej pierwszej pomocy (KPP), zabezpieczono termicznie przed wychłodzeniem, a następnie przygotowano do ewakuacji.

Finał akcji był szczęśliwy. Przy użyciu technik linowych kobietę bezpiecznie przetransportowano na górę, w bezpieczne miejsce, gdzie czekał już Zespół Ratownictwa Medycznego. Poszkodowana została przewieziona do szpitala na szczegółowe badania. Jej dokładny stan zdrowia nie został podany do publicznej wiadomości, ale sam fakt przeżycia w tak niebezpiecznym terenie można uznać za cud.

Czy grozi jej mandat? Przepisy są jasne

Zakrzówek, mimo rewitalizacji i otwarcia bezpiecznych kąpielisk, wciąż posiada strefy dzikie i niebezpieczne. Wiele osób zastanawia się, czy w takich sytuacjach poszkodowany ponosi koszty akcji lub odpowiedzialność karną.

W Polsce, w przeciwieństwie np. do Słowacji, akcje ratownicze prowadzone przez Państwową Straż Pożarną czy GOPR są bezpłatne dla osoby ratowanej, niezależnie od okoliczności zdarzenia. Nie otrzymuje się „rachunku za start śmigłowca” czy wyjazd wozów bojowych.

Jednakże, nie oznacza to braku odpowiedzialności. Jeśli do zdarzenia doszło w miejscu objętym zakazem wstępu (np. za barierkami ochronnymi, na terenie oznaczonym jako niebezpieczny), policja może ukarać taką osobę mandatem karnym za wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń (łamanie przepisów porządkowych o zachowaniu się w miejscach publicznych) lub art. 51 (zakłócanie porządku publicznego, jeśli akcja angażuje służby w sposób rażący). Mandat taki wynosi zazwyczaj do 500 zł, co jest kwotą symboliczną w porównaniu z kosztami akcji.


Co to oznacza dla Ciebie?

Historia z Zakrzówka to przestroga. Piękne widoki i chęć zrobienia zdjęcia „z krawędzi” nie są warte ryzyka. Wapienne skały są kruche i nieprzewidywalne. Nigdy nie przekraczaj barierek ochronnych i nie zbaczaj z wyznaczonych ścieżek, zwłaszcza po zmroku. Jeśli widzisz kogoś w miejscu niedozwolonym nad urwiskiem, reaguj – Twoje zgłoszenie może zapobiec tragedii, zanim ktoś utknie w pułapce bez wyjścia. Pamiętaj też, by wzywając pomoc, podać dokładną lokalizację (np. korzystając z aplikacji „Ratunek” lub podając numery słupków orientacyjnych).

 

Adres wydawcy i właściciela portalu: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa.
Copyright © 2023 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Adres wydawcy: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa. Kontakt: [email protected]