Nie będzie 100.000 kamer na krakowskich latarniach

Kraków wycofał się z kontrowersyjnego pomysłu uczynienia z niego miasta monitorowanego.

Fot. pixabay.com

Jak podał portal spidersweb.pl, opinia ekspertów z Zespołu Radców Prawnych Urzędu Miasta Krakowa uniemożliwiła umieszczenia kamer wszędzie tam, gdzie się da, uznając to m. in. za działanie niezgodne z konstytucją.

Według pomysłu radnego Łukasza Wantucha, w ramach programu „System Pomocy 112. Bezpieczeństwo bez utraty prywatności”, na każdej miejskiej latarni na krakowskim Prądniku Czerwonym miała zostać zamontowana kamera monitoringu, a docelowo na ulicach, w tramwajach i autobusach miało stanąć w sumie około 100.000 takich urządzeń.

Wg. projektodawcy miałoby to zapewnić bezpieczeństwo w mieście. Cała operacja miałaby kosztować budżet Krakowa 3.000.000 zł.

Przeciwko temu projektowi protestował między innymi Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar i fundacja Panoptykon. Ich zarzuty podzielił m. in. Zespół Radców Prawnych Urzędu Miasta Krakowa, który uznał, że projekt obarczony jest z założenia podstawowymi wadami, prowadzącymi do rażącej sprzeczności z zapisami Konstytucji RP z uwagi na niedopuszczalną ingerencję w wolności i prawa obywatelskie.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE