Jej mąż już nie żyje. Teraz walczy o córeczkę

U pani Weroniki niedawno wykryto glejaka. Choć ma dopiero 25 lat, to życie już zdążyło boleśnie ją doświadczyć.

Fot. pixabay.com

Jej mąż zginął w wypadku samochodowym, gdy wracał z pracy 2 lata temu. Od tego czasu samotnie wychowuje maleńką córeczkę.

Pierwszymi objawami choroby był bóle głowy. Mimo szukania pomocy u lekarzy stan pani Weroniki wciąż się pogarszał. Gdy podczas spaceru straciła przytomność, karetka zabrała ją do szpitala, gdzie wykryto u niej guza mózgu.
Glejak to najgorszy guz z możliwych. Jego leczenie jest i pilne, i kosztowne.

– Zabrakło mi chęci do życia, odizolowałam się od ludzi, odsunęłam od świata. Bardzo tęsknie za mężem, ale córka dawała mi siłę i motywację do tego żeby odzyskać uśmiech i starać się o to, by nasze życie miało szansę być jeszcze choć trochę szczęśliwe. Niedawno znów wszystko runęło – mówi pani Weronika. – Walczę, lecz lekarze otwarcie przyznają, że przy dostępnych metodach leczenia w Polsce nie mam szansy wychodzić z tej walki zwycięsko. Udało nam się znaleźć światełko w tunelu, ale zgasło jeszcze szybciej nim się pojawiło. Dokładnie z chwilą kiedy otrzymałam plan leczenia wraz z kosztorysem.

Pani Weronika prosi o pomoc finansową – pieniądze na leczenie. Na kurację w Niemczech potrzebnych jest aż 160.000 zł, a do tej pory udało się zebrać niewiele ponad 30.000 zł.

Na rzecz pani Weroniki powstała specjalna kwesta na stronie Zrzutka.pl

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE