Tak się upił, że nie wiedział, czy jest złodziejem, czy rowerzystą

Zdziwił się nastolatek ze Skrzyszowa, kiedy po skończonej wizycie chciał wrócić do domu rowerem. Po jednośladzie, który godzinę wcześniej pozostawił pod ośrodkiem zdrowia nie było śladu.

Fot. pixabay.com

Chodził‍, szukał, pytał przechodniów, wszystko na próżno, nikt nie był w stanie mu pomóc i odpowiedzieć na pytanie, co się stało z jego własnością.

Zmartwiony utratą wartego 1,5 tysiąca złotych dwukołowca poprosił o pomoc dzielnicowego.

Dzielnicowy, jak wiadomo świetne rozpoznanie terenu ma – swój rewir, jak mało który zna i ku uciesze chłopca na efekty swojej pracy nie dał długo czekać.

Jeszcze tego samego dnia rozwikłał zagadkę tajemniczego zniknięcia roweru, zwrócił go właścicielowi i co najważniejsze – zatrzymał odpowiedzialnego za kradzież 34-latka, który z trzema promilami alkoholu trafił do komisariatu Tarnów-Centrum.

Złodziej tłumaczył się przy tym, że zabrał rower, aby dojechać do domu, po tym jak niespodziewanie dopadło go wielkie zmęczenie.

Ma szansę na całkiem długi odpoczynek, bo za kradzież grozi od 6 miesięcy do 5 lat za „kratkami“.

 

Źródło: Tarnowska Policja

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE