Próba kradzieży pokarała go utratą zdrowia

Zaledwie kilka minut wystarczyło mieszkańcowi Nowosądecczyzny, aby sięgnąć po cudzą własność.

Fot: Tarnowska Policja

43-latek wracał wieczorem do domu, gdy przejeżdżając przez Wierzchosławice zauważył stojąca na parkingu przyczepkę, a że jego samochód wyposażony był w hak, to uznał że to znak, aby wykorzystać okazję i powrócić do domu bogatszy o wartą 10 tysięcy złotych dwukółkę.

Wyczekał aż miejsce „zbrodni” opustoszeje i pod osłoną nocy podpiął przyczepkę jak własną. Miał jednak pecha, bo gdy próbował opuścić parking na drodze stanął mu znajomy właściciela pojazdu, który widząc co się dzieje skutecznie zniweczył mu plan powiadamiając właściciela i policję o zuchwalstwie jakiego był świadkiem.

Niedługo potem na miejsce dotarli mundurowi i zatrzymali rabusia. Góral widząc, że jego misterny plan na wzbogacenie się spalił na panewce poczuł się na tyle źle, że interweniować musiała załoga pogotowia.

Dużo lepszym samopoczuciem cieszył się za to właściciel przyczepki dumny z postawy kolegi.

Dodajmy, że za usiłowanie kradzieży grozi taka sama kara jak za samą kradzież, czyli od trzech miesięcy do 5 lat za kratkami.

 

Źródło: Tarnowska Policja

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE