ZUS nie chciał przyznać cierpiącej na chorobę Parkinsona kobiecie pomocy, bo… jej podpis był niewyraźny

Urzędnicy ZUS-u podważyli podpis częściowo sparaliżowanej, cierpiącej na chorobę Parkinsona emerytki.

Fot: pixabay.com

Kobieta starała się o zasiłek dla osób niepełnosprawnych w krakowskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Tzw. „500 plus dla niepełnosprawnych” przysługuje osobom niezdolnym dla samodzielnej egzystencji. Emerytce przysługiwało świadczenie w wysokości 381,80 zł, gdyż jego pełną kwotę otrzymują tylko osoby, których dochód nie przekracza 1,1 tys. zł na osobę.

Całą sprawę opisała „Gazeta Wyborcza”. Wniosek o świadczenie w krakowskim oddziale ZUS złożył syn kobiety i początkowo urzędnicy nie mieli zastrzeżeń, a wniosek miał zostać rozpatrzony w ciągu 30 dni.

Jednak do pani Ludwiki zadzwoniła pracownica ZUS z informacją, że złożony na wniosku podpis nie zgadza się z wzorem i mają wątpliwości co do autentyczności podpisu. Wg. urzędników nie zgadzał się on z podpisami składanymi na dokumentach, które ZUS ma w archiwum.

Mimo wyjaśnień, że kobieta jest schorowana i ma problemy z posługiwaniem się długopisem, składający wniosek został wezwany do oddziału ZUS by potwierdzić, że jest opiekunem matki, mimo iż kobieta od lat figuruje w systemie i co miesiąc otrzymuje emeryturę na to samo konto.

Jak podała Gazeta, kobieta otrzymała decyzję o przyznaniu świadczenia dopiero interwencja mediów.

 

Źródło: RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE