Sylwestrowa tragedia o krok. Policjanci apelują o łańcuchy

Po świętach, na podhalańskich drogach panował wzmożony ruch związany z powrotami ze świątecznego wypoczynku. Występowały intensywne opady śniegu, drogi były bardzo śliskie, co spowodowało bardzo duże utrudnienia.

Fot: pixabay.com

Kierujący, aby ominąć korki jechali drogami bocznymi, które były bardzo wąskie i często nieodśnieżone co powodowało duże trudności i kolejne zatory drogowe.

Obfite opady śniegu i wzmożony ruch na drogach pośrednio przyczyniły się do paraliżu komunikacyjnego na głównych drogach dojazdowych do stolicy Tatr. Po części do takiego stanu rzeczy przyczynili się też sami kierowcy, którzy w góry przyjechali na oponach letnich lub wielosezonowych.

W rejonach górskich drogi są kręte z mniejszymi lub większymi wzniesieniami, co w warunkach zimowych może bardzo utrudniać jazdę. Kierowcy samochodów osobowych z oponami niedostosowanymi do jazdy w zimowych, trudnych warunkach nie mogli wyjechać pod górkę, tracili panowanie nad pojazdem wpadając do rowu, lub najeżdżając na inne samochody. Kierowcy ciężarówek nie stosowali się do obowiązku jazdy z łańcuchami przeciwpoślizgowymi na wyznaczonych znakami drogowymi odcinkach i mając problem z podjechaniem pod nawet bardzo małe wzniesienia blokowali drogę.

Wprawdzie przepisy drogowe nie nakładają obowiązku zmiany opon na zimowe, ale stosowanie tego typu opon pozwoli na łatwiejsze i sprawniejsze poruszanie się po górskich drogach. Wiele dróg prowadzących do pensjonatów, czy hoteli jest wąska i zwyczaj bardzo stroma. Wystarczy jeden kierowca, który nie będzie potrafił pokonać podjazdu i zator drogowy pewny.

Apelujemy do kierowców, aby wybierając się na górskie drogi wyposażać samochód w łańcuchy śniegowe, które znacznie ułatwiają jazdę na ośnieżonej drodze, a przede wszystkim apelujemy do kierowców samochodów ciężarowych, autokarów i pojazdów dostawczych, aby na odpowiednio oznaczonych odcinkach dróg bezwzględnie stosowali łańcuchy śniegowe.

Zakładanie łańcuchów jest obowiązkowe gdy napotykamy znak C-18. Tabliczka pod znakiem informuje także jakich kategorii pojazdów nakaz dotyczy. Warto dodać, że znak ten wymusza na kierującym autem założenie łańcuchów na co najmniej dwóch kołach napędowych. Kierowca, który zignoruje znak C-18 i na zaśnieżonej jezdni nie założy łańcuchów w swoim pojeździe, może zapłacić 200 złotych mandatu i „zarobić” jeden punkt karny.

Jeżeli warunki na to pozwalają, należy używać łańcuchów przeciwpoślizgowych także poza odcinkami ze znakiem C-18. Tak więc, gdy na drodze zalega duża warstwa śniegu lub jest ona wyjątkowo śliska, wtedy możemy założyć łańcuchy, by móc bezpiecznie przejechać przez niebezpieczny odcinek.

Trzeba jednak pamiętać, że po zjechaniu na suchy asfalt należy je zdjąć, głównie dla własnego komfortu podróżowania i bezpieczeństwa. W przypadkach niestosowania się do przepisów i znaków drogowych, poruszania się niesprawnym lub nieodpowiednio wyposażonym pojazdem, kierujący muszą liczyć się z konsekwencjami karnymi, a samochody bez łańcuchów przeciwślizgowych mogą być niedopuszczane do jazdy odcinkiem, gdzie obowiązuje znak C-18 dla danej kategorii pojazdów.

Przed nami wyjazdy noworoczne. Na drogach już robi się tłoczno. Należy uzbroić się w cierpliwość. Pamiętajmy, że nie jesteśmy sami na drodze, miejmy do innych uczestników ruchu dużo szacunku oraz pamiętajmy, że to my sami decydujemy o wielu czynnikach w trakcie jazdy.

Źródło: Małopolska Policja

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE