Bójki, urazy głowy, urazy kończyn dolnych. Pogotowie wyjeżdżało bezustannie

Sylwestrowa noc w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym upłynęła jak zwykle bardzo pracowicie, ale w tym roku stosunkowo bezpiecznie. Podobnie jak w rok temu, dyspozytornia Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego odnotowała ponad 250 interwencji. Najwięcej zdarzeń, jak co roku, było związanych z nadużyciem alkoholu.

Fot. Krakowskie Pogotowie Ratunkowe

Największe natężenie zgłoszeń rozpoczęło się w tym roku około godziny drugiej w nocy i trwało do godziny 6 rano. Zgłoszenia najczęściej związane były z problemami po spożyciu alkoholu. Wyjeżdżaliśmy do bójek, urazów głowy, urazów kończyn dolnych.
Jak co roku, duży problem dla zespołów ratownictwa medycznego stanowiły wezwania do pacjentów pijanych leżących na ulicy, pozostawionych bez opieki znajomych czy rodziny. Zwykle, po przeprowadzeniu badania, okazywało się, że takie osoby nie wymagały pomocy medycznej.
Odnotowaliśmy kilkanaście urazów spowodowanych przez odpalone petardy, głównie były to oparzenia twarzy i oczu oraz urazy dłoni. Zespoły KPR pomagały też osobom poranionym przez potłuczone szkło.
Podobnie jak zawsze podczas nocnych interwencji, załogi karetek odnotowały agresywne zachowania pacjentów lub osób im towarzyszących. Na szczęście, do poważnych incydentów nie doszło. W Krakowie pijany mężczyzna wszczął awanturę pod jednym z naszych miejsc stacjonowania, chciał wedrzeć się do środka i wyzywał próbujących go uspokoić ratowników medycznych.
W tę noc sylwestrową, tak jak podczas każdego innego dyżuru, we wszystkich 22 miejscach stacjonowania Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego w Krakowie, powiecie wielickim, krakowskim i olkuskim pracowało przeszło sto osób w zespołach ratownictwa medycznego i zespołach transportowych oraz w dyspozytorni.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE