Zarzuty za „atak” drona na kościół Mariacki

Postawiono zarzuty operatorowi drona, który spadł na Bazylikę Mariacką w Krakowie.

Fot: Małopolska Policja

Nietypową interwencję przeprowadzili w Nowy Rok krakowscy policjanci. Pozornie niewinna zabawa z dronem zakończyła się zarzutami dla 24-letniego obywatela Ukrainy.

Turysta odpowie za swoje nieodpowiedzialne zachowanie, które doprowadziło do utknięcia bezzałogowego statku powietrznego na dachu Bazyliki Mariackiej.

W Nowy Rok około godziny 10:30, na numer alarmowy 112 zadzwonił młody turysta z Ukrainy z prośbą o pomoc w odzyskaniu drona, który spadł na dach Bazyliki Mariackiej. 24-latek tłumaczył, że kręcił film z użyciem drona, gdy niespodziewanie utracił panowanie nad sprzętem i bezzałogowy statek powietrzny z kamerą utknął na szczycie zabytkowego kościoła.

Na miejsce przyjechali strażacy, którzy bezpiecznie ściągnęli urządzenie oraz policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Krakowie, którzy zabezpieczyli odzyskanego drona. Funkcjonariusze podejmujący interwencję zatrzymali obywatela Ukrainy i przewieźli mężczyznę do Komisariatu Policji I w Krakowie, gdzie usłyszał zarzuty naruszenia przepisów ustawy Prawa Lotniczego, a po przesłuchaniu został zwolniony.
Podejrzanemu grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa zostanie przekazana do prokuratury, która podejmie decyzję co do dalszego toku postępowania (przy czym z uwagi na okoliczności nie można wykluczyć niższego wymiaru kary bądź np. warunkowego umorzenia).

Turysta tłumaczył, że stracił łączność z dronem, który zaczął automatycznie lądować, ale w wyniku podmuchu wiatru spadł na dach kościoła. Dodał, że korzystał z tego urządzenia nie znając polskich przepisów, ale widział inne osoby korzystające z tego typu urządzeń, które powiedziały mu, że może korzystać z tego urządzenia, ale nie może tylko przekraczać pewnej wysokości. Jednak w przypadku rekreacyjnych lotów zabronione jest latanie nad budynkami oraz skupiskami ludzi. Trzeba mieć na uwadze możliwość utraty łączności czy zasilania (w takim przypadku urządzenie może spaść na kogoś). Konieczne jest także zachowanie bezpiecznej odległości poziomej od osób i przeszkód z uwagi na możliwe podmuchy wiatru.

To zdarzenie to przykład, że takie amatorsko używane urządzenie może wymknąć się spod kontroli i zagrozić bezpieczeństwu. Na takie lekkie drony używane prywatnie do celów rekreacyjnych nie są wymagane specjalne kwalifikacje, ani zezwolenia, jednak o podstawowych zasadach bezpieczeństwa powinniśmy pamiętać. W przypadku utraty kontroli może dojść do tragedia, a wówczas ewentualne zarzuty i sankcje karne mogą być znacznie poważniejsze.

 

 

Źródło: Małopolska Policja

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE