Zgłosiła się do przychodni, czekała 5 godzin! Podejrzenie koronawirusa w Krakowie

Kobieta zgłosiła się do jednej z nowohuckich przychodni z podejrzeniem koronawirusa. Kiedy personel się o tym dowiedział, zamknięto ją razem z obsługą po czym wezwano transport do szpitala. Czekano na niego 5 godzin. Pomogła dopiero dziennikarska interwencja.

Fot. Shutterstock

Kobieta przebywała wcześniej w Wielkiej Brytanii w szpitalu w którym odkryto, że jeden z chorych zarażony jest koronawirusem. Po powrocie do kraju pacjentka dostała wysokiej gorączki i duszności.

Kiedy kobieta została odseparowana od reszty chorych pojawił się kolejny problem. Firma, która miała podpisany kontrakt z przychodnią odmówiła przyjazdu. Wezwano podobno pogotowie ratunkowe, ale ratownicy medyczni powiedzieli, że nie zajmują się tego rodzaju transportem.

Po 5 godzinach sprawą zainteresowała się telewizja Polsat, która poinformowała o tym fakcie wojewodę małopolskiego. W niespełna godzinę później, po kobietę przyjechała karetka, która umieściła chorą na oddziale zakaźnym.

Przychodnia została zamknięta i przyjdzie dezynfekcję. Pracownicy, którzy czuwali przy chorej zostaną objęci kwarantanną.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE