Groźny pies zaatakował strażników miejskich… właścicielka nie reagowała

„Nie dalej jak wczoraj opisywaliśmy historię pogryzionego przez psy koziołka. Tymczasem dziś rano doszło do kolejnego incydentu wywołanego przez nieodpowiedzialną właścicielkę psa. Tym razem zaatakowani zostali… nasi funkcjonariusze.” – pisze Straż Miejska Miasta Krakowa.

Fot. Pixabay

Do zdarzenia doszło na Plantach Krakowskich, przy placu zabaw przy ul. Sarego. Strażnicy zauważyli biegnącego w ich stronę psa. Był bez kagańca, szczekał i warczał, wyraźnie zainteresowany widokiem mundurów. Gdy strażnicy przystanęli, podbiegł bardzo blisko próbując ugryźć jednego z nich.

Wtedy drugi ze strażników wyciągnął gaz pieprzowy i z bezpiecznej odległości skierował go w stronę psa, który spłoszony uciekł w stronę zieleńca. Tam podbiegł do kobiety z dzieckiem, która przez cały czas przyglądała się całej sytuacji, nie reagując. Jak gdyby nigdy nic zapięła go na smycz, nie zwracając uwagi na strażników.

Funkcjonariusze podeszli do niej i poinformowali ją o popełnionym wykroczeniu. Gdy okazało się, że nie posiada przy sobie żadnych dokumentów, poprosili ją o podanie danych ustnie, co uczyniła. Szybko okazało się, że są fałszywe. Strażnicy wezwali na miejsce patrol policji, a kobietę poinformowali o skierowaniu przeciwko niej wniosku o ukaranie do sądu.

Kolejny raz przypominamy i apelujemy:

Osoby wyprowadzające psy na spacer zobowiązane są do trzymania ich na smyczy, a psy rasy agresywnej, w nałożonym kagańcu.

Zwolnienie zwierzęcia ze smyczy jest dozwolone w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że opiekun ma możliwość sprawowania pełnej i bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem tj. zapewniając właściwą reakcję psa na komendę opiekuna.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE