Przeszczep serca. Zła pogoda. Brak zgody na lot. Dramatyczna kulisy walki o ludzkie życie


Udana operacja przeszczepu serca nie byłaby możliwa bez pomocy… policji. Akcje eskorty serca opisywaliśmy tu: https://krakowwpigulce.pl/2020/07/08/z-sercem-do-transplantacji-jechali-przez-cztery-wojewodztwa-w-eskorcie-policji-wideo/ 

Fot. Krakowski Szpital Specjalistyczny

Całą akcję opisał Krakowski Szpital Specjalistyczny imienia Jana Pawła II:

Informację o potencjalnym dawcy otrzymaliśmy ze szpitala w Łodzi o godz. 1.30 w czwartek i rozpoczęliśmy od analizy wyników badań dawcy, aby ocenić, czy serce będzie odpowiednie dla naszego pacjenta – mówi Katarzyna Fiołek, koordynator akcji. Po akceptacji narządu ustalamy z zespołem najlepszy sposób transportu. Tym razem, ze względu na odległość miał to być samolot. Po uzgodnieniu z Poltransplantem i innymi zespołami transplantacyjnymi godziny pobrania serca, w działania włączyło się wojsko – 8. Baza Lotnictwa Transportowego, a nasz zespół wyruszył na lotnisko w Balicach. Dosłownie na kilkanaście minut przed startem gwałtownie zmieniła się pogoda i podjęto decyzję, że pilot nie może ryzykować lotu w taką pogodę. Nasi lekarze natychmiast podjęli decyzję o wyruszeniu karetką.

– Podjęliśmy taką decyzję, gdyż to serce było odpowiednie dla tego konkretnie pacjenta. Trudno było dla niego znaleźć odpowiedniej wielkości serce, spełniające konkretne parametry. Pacjent od 4 miesięcy był na naszym oddziale i przeszczep był dla niego jedynym ratunkiem. Co ważne, jego serce było wspomagane od wielu miesięcy środkami farmakologicznymi i to była dla pacjenta jedyna szansa  – mówi dr hab. n. med. Karol Wierzbicki. Byliśmy zdeterminowani, żeby ten bezcenny i jedyny lek nie zmarnował się. Stąd też decyzja pobrania serca i przywiezienia go karetką.

– Wraz z instrumentariuszkami Katarzyną Stec i Eulalią Halek oraz kierowcą Piotrem Greleckim udaliśmy się naszą szpitalną karetką do Łodzi – opowiada dr n. med. Grzegorz Wasilewski, który był odpowiedzialny za pobranie narządu. Niestety na drodze A1 prawie w jednym czasie wydarzyły się dwa tragiczne wypadki. Blokada drogi. Korek zaczął tworzyć się natychmiast. Wydawało nam się, że nie zdążymy, że trzeba będzie się poddać… Wtedy Kasia Fiołek, koordynator z naszego szpitala zorganizowała pomoc policji. To była niesamowita akcja, gdyż w bardzo krótkim czasie zaangażowała służby z 4 województw.  Komendy wojewódzkie i podkomendy w powiatach tak skoordynowały akcję, że byliśmy eskortowani przez policję całą drogę. Jechał przez nami zawsze jeden radiowóz i przekazywał nas kolejnemu. W sumie pilotowało nas kolejno 11 radiowozów. Tylko dzięki znajomości lokalnych dróg przez policjantów z powiatów mogliśmy na czas (ze średnią prędkością 145 km/godzinę) przejechać w tak krótkim czasie trasę pomiędzy Krakowem a Łodzią, i z powrotem . Bez wsparcia policji ta akcja by się nie udała i serce nie mogłoby być przeszczepione. W tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować komendom policji: śląskiej, łódzkiej, świętokrzyskiej i małopolskiej za genialną akcję pomocy.
– Pacjent, który czeka na przeszczep potrzebuje szczególnego wsparcia psychologicznego – mówi Paulina Tomsia, psycholog. Przebywając na oddziale od kilku miesięcy, nie widział on swoich najbliższych, bo był w tym czasie zakaz odwiedzin spowodowany epidemią koronawirusa. To bardzo trudny czas dla wszystkich pacjentów. Kontakt telefoniczny nie zastąpi chwil widzenia. Pacjenci chorzy na serce tym bardziej są wyczuleni na takie sytuacje. Dlatego moment, gdy pojawia się informacja, że znajduje się odpowiedni organ jest dla każdego pacjenta stresujący, ale daje nadzieję. Dlatego nie mogliśmy odpuścić.

Dzięki policjantom akcja dowiezienia na czas organu była możliwa i o godz. 21.00 w czwartek  rozpoczęła się operacja przeszczepu. Trwała ona do godz. 4.00 w piątek.

Fot. Krakowski Szpital Specjalistyczny

Zespołem kardiochirurgów kierował prof. dr hab. n. med. Bogusław Kapelak, ordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii naszego szpitala. Profesor pracuje w naszym Szpitalu już 35 lat!  W trakcie dotychczasowej pracy wykonał samodzielnie ponad 10.000 operacji, 400 transplantacji serca oraz kilkadziesiąt długoterminowych wszczepień systemów wspomagania lewej komory serca LVAD.

Na zdjęciu u góry:

-w drugim rzędzie: Katarzyna Fiołek, dr n.med. Grzegorz Wasilewski, dr hab. n. med. Karol Wierzbicki

-w pierwszym rzędzie: mgr Paulina Tomsia (psycholog) i dr med. Izabella Górkiewicz – Kot (kardiolog)

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE