Skusił się na telefon. Bezczelna kradzież

Widok leżącego na ziemi człowieka zawsze budzi w przechodniach mieszane uczucia. Pijany czy zasłabł? Może jedno i drugie? Zawsze warto sprawdzić. Niektórzy wolą jednak sprawdzić zawartość kieszeni nieprzytomnego niż stan jego zdrowia. 

fot. Straż Miejska

Cała historia wydarzyła się w poniedziałek nad ranem. Operator monitoringu zauważył leżącego mężczyznę u zbiegu  ul. Wielopole/Dietla.

„Tak już przywykłem, że jak widzę kogoś leżącego na ziemi, to zawsze włącza mi się czerwona lampka, że być może potrzebna jest pomoc i do momentu przyjazdu strażników za punkt honoru biorę sobie zdalną kontrolę sytuacji. Z doświadczenia wiem, że zanim patrol pojawi się na miejscu sporo może się jeszcze wydarzyć i tak właśnie było tym razem…” – opisuje ten ranek operator

Przeczucie go nie zmyliło bo po chwili pojawił się drugi mężczyzna który podszedł do leżącego i wyjął z kieszeni jego spodni telefon. Szybko oddalił się w kierunku zaparkowanej nieopodal taksówki, wsiadł za kierownicę i odjechał w stronę centrum miasta.

Jak informuje operator, sytuacja zrobiła się dynamiczna. Taksówkę bardzo szybko namierzył patrol Straży Miejskiej przy placu św. Ducha.

Kierowca taksówki bez żadnego wypierania oddał telefon a strażnicy oddali sprawę policji.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE