Zwolnienie z kwarantanny przez telekonsultacje. Lekarze mają obawy

Zmieniły się zasady kwarantanny. Rząd zgodnie z zaleceniami WHO  pozwolił na zwalnianie z izolacji bez testu, po 10 dniach od pozytywnego wyniku, o ile pacjent nie ma dalszych objawów zakażenia. Lekarze jednak obawiają się roszczeń po zwolnieniach z kwarantanny za pośrednictwem konsultacji telefonicznej. 

Fot. Shutterstock

Nowelizacja rozporządzenia w sprawie chorób zakaźnych budzi niepokój lekarzy POZ. Oni mieliby decydować o końcu izolacji poprzez rozmowę telefoniczną z pacjentem. Podczas niej specjaliści mieliby się dopytywać o standardowe dla COVID-19 obawy jak kaszel, gorączka.
Ci, którzy nie mieliby już objawów, zakończyliby kwarantannę. Pozostali z dalszymi powikłaniami mieliby trzynastodniową izolację, z zastrzeżeniem, że w ciągu ostatnich trzech dni nie mogą mieć już żadnych objawów.

Według Federacji Porozumienia Zielonogórskiego, naraża to lekarzy na roszczenia. Mogliby dostawać skargi od osób, które mogły zostać zakażone przez zwolnienie kogoś z izolacji lub od samych pacjentów, których stan się pogorszył.

„Lekarz ma obowiązek stawiać diagnozę zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną i za pomocą najskuteczniejszych metod. A w walce z koronawirusem są nimi testy, a nie wywiad lekarski.”

-tłumaczy Rzeczpospolitej adwokat Zbigniew Krueger, który specjalizuje się między innymi w błędach medycznych.

Lekarz będą bali się brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Co jeśli pacjent zatai objawy ? Jak sugeruje profesor Marcin Czech w rozmowie z gazetą, lekarze mogą nagrywać teleporadę. Wtedy mieliby dowody jeśli pojawiłyby się problemy. Innym pomysłem jest np. oświadczenie, które podpisywałby pacjent, że nie ma żadnych objawów koronawirusa.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE