Następna para utknęła na Rysach

Nie minęła nawet doba od akcji sprowadzania dwójki turystów z Rysów, którzy wybrali się w góry ignorując fatalne warunki pogodowe a już na tym samym szczycie pojawiła się kolejna dwójka, która miała kłopot z zejściem. 

Fot. Kraków w Pigułce

Poprzednia para jeszcze nie zdążyła ochłonąć po emocjach jakich doznali podczas akcji ratunkowej TOPR a już kolejna para wzywała ratowników na szczyt Rysów. Dzień wcześniej turyści zignorowali fatalne warunki pogodowe i gdy dotarli na szczyt zaczęły się problemy.

Niska temperatura i deszcz spowodowały, że dwójka turystów opadała z sił a panujące warunki uniemożliwiły wysłanie śmigłowca. Ze szczytu sprowadzał ich ratownik TOPR.

We wtorek na zdobywanie szczytu Rysów wyruszyła kolejna para. Wybrali się za późno i bez odpowiedniego zabezpieczenia. Mieli przy sobie tylko jedną latarkę a zejście nocą w zamglonym terenie i przy słabym oświetleniu graniczy z cudem.

Na pomoc znowu zostali wezwani ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy przypominają, że wędrówki górskie po szlakach Tatrzańskiego Parku Narodowego po zmroku są niedozwolone.

Przede wszystkim należy brać pod uwagę warunki pogodowe, spakowany odpowiednio plecak z naładowanym telefonem komórkowym, termosem z gorącą herbatą, ciepłą odzieżą i zestawem mocnych latarek.

 

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE