Jest projekt ustawy, która ma karać koronasceptyków. „Brednie to nie wolność słowa”

Krzysztof Śmiszek złożył do Sejmu projekt ustawy, która karać ma osoby, które podważają istnienie pandemii. Tłumaczy, że ludzie ci są zagrożeniem, a „brednie to nie jest wolność słowa”.

Łukasz / Kraków w Pigułce

Podczas, gdy łózka w polskich szpitalach zajmują ciężko chorzy na COVID-19, na placach, skwerach i innych miejscach spotykają się koronasceptycy, którzy nie chcą obostrzeń i negują istnienie pandemii.

W większości osoby te nie przestrzegają obostrzeń i nie straszne im wezwanie do sądu i grzywny z Sanepidu. Już niedługo może zostać wprowadzone prawo, które nie budzi wątpliwości i wtedy nawet w sądzie koronasceptycy będą mieli ciężki orzech do zgryzienia.

Póki co Krzysztof Śmiszek podjął temat z nieco innej strony. Zgłosił projekt ustawy „penalizującej podważanie istnienia pandemii oraz zachęcanie innych do ignorowania zaleceń sanitarnych”. Inaczej mówiąc za publiczne negowanie pandemii groziłaby teraz kara grzywny i ograniczenia wolności.

Stop anty-covidowym bredniom! – pisze Śmiszek w social mediach – W imieniu Lewicy składam projekt ustawy penalizującej podważanie istnienia pandemii oraz zachęcanie innych do ignorowania zaleceń sanitarnych. Brednie to nie jest wolność słowa. To zagrożenie dla każdego z nas! Grzywna lub ograniczenie wolności – dodaje poseł.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE