Kolejny muzyk odcina się od dotacji od Ministerstwa Kultury: „Skandal. Nie pobrałbym nawet złotówki”

Taco Hemingway odniósł się do zarzutów mediów dotyczących jego ubiegania się o wysokie dofinansowanie. Na liście beneficjentów znalazł się jego menadżer, który żądał 236 tysięcy. Jak tłumaczy artysta, on nigdy nie starałby się o jakiekolwiek środki publiczne. 

Fot. Wikipedia/ By Itokyl – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=69346966

Po opublikowaniu listy beneficjentów, którzy skorzystają z pomocy Ministerstwa Kultury, pojawiło się wiele kontrowersji. Społeczeństwo zarzuciło artystom zbyt wysokie kwoty dofinansowania. Wielu ludzi kultury odcina się od wsparcia, tłumacząc, że należą one do agencji czy menadżerów. Inni informują, że nigdy nie zgłaszali się po pomoc.

Taco Hemingway opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do kwoty jaką ma dostać jego menadżer, Jan Porębski. Rząd przyznał mu 236 tysięcy złotych, a media od razu przypomniały jak jeszcze kilka dni temu Taco Hemingway krytykował działania rządu. Muzyk wytłumaczył, że o wsparcie wystąpił jego menadżer, który prowadzi firmę współpracującą z wieloma zespołami i sam dowiedział się o tym dopiero wczoraj. Jak dodaje, sam nie otrzyma ani złotówki.

„Wbrew temu, co próbują sugerować niektóre media, nie pobrałem ani nie ubiegałem się o ani jedną złotówkę z rządowego programu zapomogi dla artystów. Zdając sobie sprawę ze swojej uprzywilejowanej pozycji, nigdy nie starałbym się o jakiekolwiek środki publiczne, których celem jest pomoc osobom i biznesom poszkodowanym przez pandemię.”

-tłumaczył Taco Hemingway. Zaznaczył też, że jego zdaniem artyści, którzy przed pandemią zarabiali ogromne pieniądze, nie powinni ubiegać się o dofinansowanie. Muzyk dodał, że cieszy się, że rząd chwilowo wstrzymał planowane wypłaty. Ma nadzieję, że teraz ministerstwo zastanowi się komu faktycznie potrzebna jest pomoc i to im przyzna należyte dotacje.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE