Podróże w czasach COVID-19. Bez szczepionki nie polecimy?

Pierwsze linie lotnicze zapowiadają, że w przyszłości, aby wejść na pokład samolotu, trzeba będzie posiadać dowód szczepienia przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Trwają rozmowy innych przedsiębiorstw zajmujących się przewozem osób samolotami.

Fot. Pixabay

Pierwsze linie lotnicze zapowiedziały, że aby wejść na pokład ich samolotu, będzie trzeba posiadać zaświadczenie o wykonaniu szczepienia przeciwko COVID-19. Są to australijskie linie Quantas, które mają miano największego przewoźnika na tym kontynencie. Jak informuje Wprost, szef Quantas zapowiedział, że takie posunięcie będzie koniecznością, gdy pojawią się już ogólnodostępne szczepionki.

Alan Joyce dodał, że rozmawiał już z innymi przedstawicielami linii lotniczych na całym świecie i podzielają jego opinię.

„Będziemy wymagać od ludzi zaszczepienia się, zanim będą chcieli wejść na pokład samolotu. W przypadku zagranicznych gości przylatujących do Australii i osób opuszczających nasz kraj uważamy, że to będzie konieczność.”

-dodał. Póki co żadna inna linia nie potwierdziła, że również będzie wymagać zaświadczenia o szczepieniach. Podobny pomysł ma również branża rozrywkowa, która zastanawia się czy nie wprowadzić takich zasad podczas np. koncertów.

W tej chwili mimo trwającej już od marca pandemii COVID-19 wciąż odnotowywana jest wysoka liczba przypadków. Szczególnie dużo osób zakażonych jest w Europie. W Polsce liczba ta w ciągu ostatnich kilku dni spada, dziś wyniosła niewiele ponad 10 tysięcy. Jak jednak zaznacza władza, nie można cieszyć się na zapas. Wciąż należy przestrzegać wszystkich zasad bezpieczeństwa.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE