Armagedon branży turystycznej. Rząd jest nieugięty

Decyzja o skumulowanych feriach w okresie 4-17 stycznia wydaje się być nieodwołalna. Samorządowcy, hotelarze i inni przedsiębiorcy a także władze Zakopanego mówią o śmierci branży i śmierci miasta. Rząd jest jednak nieugięty. 

Krupówki. Fot. Kraków w Pigułce

W środę dotarł do rządu apel samorządowców, władz Zakopanego oraz gmin ościennych o rozbicie terminu ferii na kilka tygodni.

Minister zdrowia Adam Niedzielski za każdym razem rozwiewa nadzieje na zmianę decyzji. Jak sam zapowiedział na konferencji „Nie ma szans na zmianę decyzji o skumulowaniu ferii w jednym czasie dla wszystkich regionów. To nie czas na wypoczynek – zostańmy w domu” 

Minister zdrowia podkreślił, że nie chodzi wypoczynek na świeżym powietrzu, na stoku, ale o przemieszczanie się. „Nasze stanowisko jest bezwzględne. Ferie spędzamy w domu”.

Tymczasem cała branża turystyczna i władze podhalańskich gmin załamują ręce.

„Mówimy o branży w miejscowościach turystycznych, gdzie prawie wszyscy jesteśmy z tym związani. To nie jest tylko śmierć branży, to jest śmierć miasta.” – powiedziała dla RMF FM szefowa Tatrzańskiej Izby Gospodarczej Agata Wojtowicz.

Sezon zimowy może zatem okazać się po raz pierwszy w historii sezonem dramatycznym a wręcz katastrofalnym. Samorządowcy mimo stanowczych słów ministra wciąż jednak mają nadzieję na spotkanie i rozmowy prowadzące do kompromisu.

W apelu przedstawili projekt w którym ze stoków, hoteli i innych atrakcji turystycznych będą mogły korzystać osoby z negatywnym wynikiem testu na koronawirusa oraz ozdrowieńcy. Wciąż czekają na odpowiedź rządu i chęć podjęcia rozmów.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE