Zgłoszenia do Młodzieżowego Słowa Roku „zamurowały” komisję

Plebiscyt na Młodzieżowe Słowo Roku cieszy się ogromną popularnością a z roku na rok przybywa nie tylko propozycji ale również kibicujących obserwatorów. W tym roku wydarzyła się jednak rzecz niespodziewana. 

fot. Pixabay

Plebiscyt na Młodzieżowe Słowo Roku organizowany jest od pięciu lat przez Wydawnictwo Naukowe PWN. W tym roku kapituła jednak zwycięzcy nie wyłoniła.

Kapituła plebiscytu Młodzieżowe Słowo Roku postanowiła w roku 2020 nie wyłaniać zwycięskiego słowa. Konkurs, który przez lata był zabawą z językiem i służył refleksji nad nim, stał się w tym roku areną walki na słowa, a tego faktu nie możemy i nie chcemy akceptować. Najczęściej zgłaszane były słowa wulgarne, wyśmiewające konkretne osoby, poglądy, postawy lub płeć. – czytamy w komunikacie komisji.

Bezapelacyjnie największym powodzeniem cieszyło się słowo na S i jego różne warianty, pochodzące od nazwiska pewnego polityka. Również w czołówce były wulgarne słowa wykrzykiwane ostatnio na protestach ulicznych a wśród propozycji znalazło się także osiem gwiazdek.

Jak informuje kapituła, słowa z pierwszych pięciu miejsc są sprzeczne z regulaminem plebiscytu, dlatego w tym roku zwycięskie słowo nie zostało wyłowione.

Na wyróżnienie a także na specjalną refleksję zasługuje natomiast rzeczownik „Tozależyzm” zgłoszony ponad 300 razy. Najciekawsza definicja „Tozależyzmu” brzmi:  „Idea mówiąca o tym, że nic nie jest takie, jakie się wydaje”. 

Jak ulał pasuje do roku 2020.

 

 

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE