Jadwiga Emilewicz jednak nie zostanie zawieszona. Głos zabrał Marek Suski

Po zamieszaniu związanym z pojawieniem się informacji, że synowie Jadwigi Emilewicz jeździli na nartach bez licencji, wybuchła burza. Ryszard Terlecki informował, że możliwe jest zawieszenie posłanki w prawach członka klubu PiS. Teraz sprawę skomentował Marek Suski. 

Fot. Jacek Dominski/REPORTER

Jak dowiedziało się TVN24, Jadwiga Emilewicz wraz z rodziną spędzała czas w górach. W dniach 2-6 stycznia 2021 jej synowie mieli korzystać z wyciągów narciarskich. Mimo, że kobieta zapewniła, że posiadają licencję, według informacji Polskiego Związku Narciarskiego mieli ją mieć dopiero od 7 stycznia. Te daty były niezwykle istotne, ponieważ według przepisów, ze stoków mogą korzystać wyłącznie sportowcy zarejestrowani w klubach, którzy mają licencję PZN.

Kiedy sprawa wyszła na jaw, głos zabrał między innymi szef klubu parlamentarnego PiS, Ryszard Terlecki. Zasugerował, że możliwe jest czasowe zawieszenie Jadwigi Emilewicz w prawach członka klubu. Tak się jednak nie stanie. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marek Suski przekazał, że była wicepremier nie zostanie ukarana.

Poseł podkreślił, że nie można porównywać jazdy na nartach np. z oszustwami w sprawie szczepień poza kolejnością. Dodał, że posłanka wykazała skruchę.

„Gdybyśmy my za takie rzeczy zawieszali, to Platforma Obywatelska na przykład posła Gawłowskiego powinna już dawno wyrzucić. Pan uważa, że my za najmniejszy drobiazg powinniśmy kogoś ukamienować, a opozycji wolno wszystko: można oskarżać, napadać, pluć na policjantów i to jest wszystko w porządku? A u nas za taką niezręczność my mielibyśmy panią poseł rozstrzelać, powiesić i może jeszcze spalić na stosie.”

-powiedział polityk.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE