Branża narciarska o przedłużeniu obostrzeń: „Następuje koniec polskiej zimy, nie przetrwamy”

Rząd zdecydował, że obostrzenia dotyczące branży narciarskiej będą przedłużone co najmniej do 14 lutego 2021 roku. Stowarzyszenie Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne wydało oświadczenie, w którym komentuje decyzję. Organizacja zaznacza, ze oznacza to w Polsce już nikt nie wybierze się na narty, ponieważ branża nie przetrwa. 

Fot. Pixabay

Wczoraj podczas konferencji minister zdrowia przekazał najnowsze informacje dotyczące luzowania obostrzeń. Od 1 lutego, jako jedna z niewielu do pracy wróci branża handlowa. Natomiast m.in. siłownie czy stoki pozostają wciąż zamknięte. Wywołało to niemałe oburzenie wśród przedsiębiorców. Teraz głos w tej sprawie zabrało Stowarzyszenie Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne, które zrzesza 90 stacjo narciarskich w Polsce, w tym te największe jak w Zakopanem, w Białce Tatrzańskiej czy w Bieszczadach.

PSNiT wydało specjalna oświadczenie opublikowane na swojej stronie internetowej, w którym informuje, że przez podtrzymanie zamrożenia branży można mówić już o zamrożeniu jej na stałe. Zdaniem stowarzyszenia następuje koniec polskiej zimy.

„Z dużym prawdopodobieństwem, w następnym sezonie zimowym Polakom pozostają tylko Alpy, bo w Polsce już nie pojeżdżą na nartach. Nie przetrwamy. Być może to dobrze przemyślany plan rządu żeby likwidować rodzime biznesy?”

-czytamy w oświadczeniu. Przedstawiciele branży tłumaczą, że nie rozumieją decyzji rządu. Tłumaczą, że aktywność narciarska odbywa się w otwartej przestrzeni, gdzie nikt nie ma ze sobą bliskiego kontaktu. Zarzucają również władzy, że branża nie ma wciąż jasnej deklaracji czy otrzyma jakąkolwiek pomoc finansową, odszkodowania.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE