Szaleństwo na Podhalu. Policja i TOPR w pełnej gotowości

Podhale w tym sezonie przeżywa swoisty renesans. Polacy w tym roku zdecydowanie stawiają na lokalne spędzanie urlopu. Małopolanie co weekend masowo wyjeżdżają w góry a im bliżej sierpnia i zapowiadanej czwartej fali pandemii, tym tłoczniej. Nie tylko w Zakopanem i na Krupówkach, ale również na wszelkich szlakach. 

Fot. Shutterstock

Branża turystyczna nie spodziewała się takiego najazdu turystów. Sezon na Podhalu zaczynał być odczuwalny zazwyczaj po połowie lipca, tymczasem w górach zrobiło się tłoczno już na początku.

Jak podaje Gazeta Krakowska, branża turystyczna odnotowała ponad 20 procentowy przyrost gości w porównaniu z lipcem ubiegłego roku. Coraz trudniej o wolne miejsca noclegowe i parkingowe. Tłoczno jest nie tylko w centrum Zakopanego ale również na szlakach.

Wzrosty statystyczne dotyczą również wypadków na szlakach oraz interwencji policji. Od początku lipca zakopiańska policja interweniowała 1240 razy, głównie do turystów którzy przesadzili z alkoholem.

Ratownicy TOPR również odnotowali spory skok liczby akcji ratowniczych. Od początku wakacji pomogli już 170 osobom. To ok. 50 osób więcej niż w zeszłym roku.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE