Dziennikarka zaprotestowała przeciwko wojnie na antenie. Wiadomo, jakie poniesie konsekwencje

Jest wyrok wobec dziennikarki Mariny Owsiannikowej, która na wizji pokazała plakat wzywający do protestowania przeciwko wojnie na Ukrainie. Sąd rejonowy w Moskie orzekł grzywnę w wysokości 30 tysięcy rubli. Jednak to jeszcze nie koniec tego, co może na nią czekać. 

Sąd rejonowy w Moskwie orzekł we wtorek wobec dziennikarki Mariny Owsiannikowej grzywnę w wysokości 30 tysięcy rubli. Jest to równowartość 280 dolarów. Kobieta została winna wykroczenia administracyjnego, jakim jest pokazanie na  na wizji plakatu wzywającego do protestowania przeciwko wojnie na Ukrainie i zorganizowania „nieskoordynowanej akcji publicznej”.

Jednocześnie trwa śledztwo w sprawie publicznego rozpowszechniania fałszywych informacji przez Marinę Owsinniakową na temat rosyjskiego wojska. Nowa, obowiązująca od tego miesiąca ustawa, przewiduje nawet do 15 lat kary więzienia dla osób, które zostaną uznane za winne takiego procederu.

Przypomnijmy, dziennikarka w trakcie nadawanego na żywo programu informacyjnego Wremia w państwowej telewizji Kanał 1, w poniedziałek wieczorem pojawiła się w kadrze, trzymając przed sobą dużą płachtę papieru, z napisami: „Nie dla wojny. Przerwijcie wojnę. Nie wierzcie propagandzie. Tu was okłamują. Rosjanie przeciwko wojnie’.  Jak później tłumaczyła, była przesłuchiwana przez 14 godzin, nie mogła rozmawiać z rodziną czy nawet z adwokatem. 
Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE