Muzyka, której nie znasz, a pokochasz? Tylko na Unsound Festival

20. edycja krakowskiego Unsoundu odbywa się już w dniach 9-16 października. Co czeka nas na tegorocznej edycji festiwalu i dlaczego warto tam być?

Fot. Materiały prasowe

Unsound Festival znaczy świeżość. Nie ma drugiego wydarzenia w Polsce, które w tak odważny i konsekwentny sposób promuje muzykę niezależną. To sprawia, że festiwal zyskał renomę na całym świecie i jest gwarantem niecodziennych doznań dźwiękowo-wizualnych.

Pierwszą artystką, którą warto wyróżnić, z pewnością jest Caroline Polachek. Amerykańska wokalistka teoretycznie przynależy do muzyki pop, jednak jej twórczość zdecydowanie odbiega od tego, co słyszymy w popularnych stacjach radiowych. To połączenie nieoczywistych melodii wokalnych, magicznego klimatu i charyzmy, która szczególnie objawia się na koncertach Polachek. Jeśli nie możecie doczekać się jej krakowskiego występu, zróbcie sobie przedsmak czarodziejskiego świata Caroline, oglądając teledyski do „Door”, „Billions” czy „So Hot You’re Hurting My Feelings”. Podobne doznania dźwiękowe zapewni nam występ Mariny Herlop. To katalońska wokalistka, której kompozycje są misterną układanką sampli wokalnych Mariny i elektronicznych dźwięków. Jedno jest pewne – takiej muzyki jeszcze nie słyszeliście. Obie artystki wystąpią 14 października w Łaźni Nowej.

Ale nie samym śpiewem Unsound żyje. Na krakowskim festiwalu otrzymamy również solidną dawkę rapu – oczywiście w nietypowym wydaniu. To będzie mieszanka rapowych dźwięków z różnych części świata – od USA, aż do Afryki. Usłyszymy uwielbianą w naszym kraju Alyonę Alyonę, duet 700 Bliss czy Phelimuncasi słynnego kolektywu Nyege Nyege z Ugandy.

Fani elektroniki również nie zostaną pominięci w tym roku –  usłyszymy m.in. Two Shell, Loraine James oraz Yunga Singha z Eris Drew, DJ Swisha czy działających na polskim rynku madikoptah, Poly Chain oraz KRENZa. Przygotujcie się więc na basowo – eksperymentalną mieszankę, idealną zarówno do tańca, jak i słuchania.

Unsound nie byłby Unsoundem, gdyby nie premiery nowych projektów muzycznych, przygotowanych specjalnie na to wydarzenie. Jednym z nich jet „Osmium”, najnowsze dziecko Hildura Guðnadóttira, Sama Slatera, Jamesa Ginzburga z duetu Emptyset oraz wokalisty Rully’ego Shabary. Inna ekscytująca premiera na tegorocznym Unsoundzie to duet Resina oraz Aho Ssan, którzy wspólnie zaprezentują nowy materiał pt. „Ego Death”.

A to dopiero początek Unsoundowych ogłoszeń. Choć nie znamy wszystkich nazwisk, które pojawią się w line-upie, jedno jest pewne – marka krakowskiego festiwalu sprawia, że po prostu wiemy, że będzie dobrze. Podobnie jak fani festiwalu z całego świata, którzy w październiku pojawią się w Krakowie. Bo skład Unsoundu, będący połączeniem świeżości nowych artystów, jak i uznanych już nazwisk, nigdy nie zawodzi. Przekonacie się o tym już w dniach 9-16 października. Bilety dostępne w Empik Bilety oraz Going. Bilety -> UNSOUND FESTIVAL 2022

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE