„Miejsce gdzie spoczywa ciało mojej córki jest dla mnie świętym i będę walczyc na stopie cywilnej żeby została Pani odpowiednio ukarana”

„Z racji tego że zostałam zablokowana a moje komentarze usunięte założyłam nowe konto by jeszcze raz zabrać głos w tej sprawie. Po pierwsze dlaczego usuwa Pani niewygodne komentarze skoro to Pani czuje się ofiarą tej sytuacji?” – pyta Pani Kasia. Grób jej córeczki został wykorzystany do sesji reklamowej, bez wiedzy i zgody matki: https://krakowwpigulce.pl/2019/08/02/zrobila-sesje-zdjeciowa-na-grobie-dziecka-nastepnie-zablokowala-matke/

Fot. Pixabay

„Dlaczego nasza rozmowa nie jest wklejona w całości a ja zostałam zablokowana? Czy tak postępuje osoba która uważa że zachowała się fair? Nie będę pisać jak cholernie mi przykro że ktoś ruszał rzeczy mojej córki i sobie je tak o posciagal do zdjęcia a potem poukladal byle gdzie bo mi się wyć chce i tylko matka która straciła dziecko jest w stanie mnie w tej sutyacji zrozumieć. Matka chłopaka którego zdjęcie nagrobka było wklejone na Pani profil również o niczym. Nie wiedziała i była mocno zniesmaczona jak ja ta informacja. Sprawa jest na policji niech Pani nie myśli że to co Pani zrobiła jest bezkarne bo jednak znalazły się paragrafy chociażby nieposzanowanie miejsca pochówku co też wg policjantów Pani zrobiła. Zapewne mój komentarz za chwilę zniknie a ja zostanę ponownie zablokowana. Mam nadzieję że następnym razem zastanowi się Pani dwa razy zanim cokolwiek zrobi a grono Pani klientów znacznie się wyszcupli bo każdy powinien przyjąć krytykę na klate a nie tak poprostu kasować komemtarze i udawać że nic się nie stało. Mam nadzieję że dane mi będzie kiedyś spotkać Pania osobiście i powiedzieć jaka przykrośc mi Pani sprawiła. I to nie ja jestem wrogo nastawiona i pełna nienawiści a Pani. Miejsce gdzie spoczywa cialo mojej córki jest dla mnie świętym i będę walczyc na stopie cywilnej żeby została Pani odpowiednio ukarana. Dla wszystkich SAMO WKLEJENIE ZDJĘCIA Z DANYMI MOJEGO DZIECKA TO JEDNO ALE TA OTO PANI ZROBIŁA REWOLUCJĘ NA GROBIE MOJEJ CÓRECZKI ŚCIĄGAJĄC WSZYSTKO CO ZNAJDOWAŁO SIĘ NA GROBIE TYLKO PO TO ŻEBY ZROBIĆ ZDJĘCIE ANIOŁA A POTEM WSZYSTKO POUKLADALA BYLE JAK. Jak ktoś chce proszę napisać udostępnię cała rozmowę bo nie mam nic do ukrycia w przeciwieństwie do Pani Anety. Dziękuję wszystkim za wsparcie i zrozumienie ♥️” – pisze Pani Kasia. 

Tymczasem posty zniknęły z fanpage’a. Na szczęście są wrzuty ekranu i w sieci nic nie ginie.

Fot. Facebook

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE