„Nic się nie stało”: Małgorzata Rozenek wierzy, że Latkowski pomylił Majdana z innym piłkarzem

W środę na antenie TVP1 wyemitowano dokument „Nic się nie stało” Sylwestra Latowskiego. Po filmie runęła lawina oskarżeń i komentarzy. W obronie Radosława Majdana stanęła Małgorzata Rozenek.

Fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Oskarżenia i oburzenie celebrytów nie wywołał nawet sam dokument, ale to, co Sylwester Latkowski powiedział już po filmie.

Na liście osób, które zdaniem reżysera mogły wiedzieć coś w sprawie wydarzeń z sopockiego klubu, znalazł się m.in. Radosław Majdan. W przeciwieństwie jednak do innych wymienionych celebrytów, twórca filmu nie przedstawił żadnych dowodów na to, że Majdan kiedykolwiek bawił się w tym miejscu.

Jak zauważyła Małgorzata Rozenek, było za to zdjęcie innego piłkarza. „Uważam, że Latkowskiemu pomylili się piłkarze. I za to będzie musiał przeprosić” – powiedziała Rozenek i podkreśla, że jest z Radosławem Majdanem od 2013 roku, a sprawa dotyczy lat późniejszych. W podobnym tonie wypowiada się sam zainteresowany. Radosław Majdan uważa, że Sylwestrowi Latkowskiemu pomylili się piłkarze. Dodaje, że jeżeli nie uzyska przeprosin, będzie zmuszony wystąpić na drogę sądową.

Więcej o samym filmie dowiecie się z naszego wcześniejszego newsa.

Copyright © 2019 krakowwpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE